Gliwice 10.12.2010r |
 |
|
Mimo zimowej pogody (lekki mróz, ślisko, padający śnieg i wiatr) praktycznie wszyscy dotarli na zbiórkę na ul. Edukacji. Po godzinnej jeździe zimnym autobusem (awaria ogrzewania) dotarliśmy do Muzeum - Radiostacji w Gliwicach. Szukając ciepła nieco się zawiedliśmy, gdyż konstrukcja budynku miała bardziej za zadanie, odprowadzenie ciepła na zewnątrz, niż jego zatrzymanie. Działo się tak ze względu na kolosalne ilości ciepła wytwarzane przez lampową aparaturę podczas jej działania.
Po wykładzie przemiłego i kompetentnego kierownika muzeum dotarliśmy autobusem do centrum miasta i tam w willi „Caro” rozgrzaliśmy się porządnie. Zwiedzanie w dwu równoległych grupach poszło b. sprawnie i w dobrych humorach znaleźliśmy się na pobliskim Rynku, gdzie w ramach czasu wolnego, rozeszliśmy się po licznych restauracjach, kawiarniach itp., celem uzupełnienia kalorii, wypicia różnego rodzaju płynów(!) i by nabrać sił przed kolejną atrakcją. Była nią Palmiarnia, do której dotarliśmy po krótkim spacerze. Kontrast pomiędzy zimą na zewnątrz a ciepłem i zapachem pięknych zielonych roślin, był przyjemnie szokujący. Półtorej godziny zwiedzania minęło bardzo szybko. Jeszcze krótki spacerek przez Park Chopina, w którym usytuowana jest Palmiarnia i powrót do Tych autobusem, w którym chyba jednak było nieco cieplej. Zainteresowanych tym co mieliśmy okazje zobaczyć, tradycyjnie odsyłam to linku Galeria.
Maciej Mastalski